IKEA. Jedni ją kochają, inni mówią, że nigdy nie wstawiliby jej mebli do swojego domu.
Ja jestem zdecydowanie team IKEA

Lubię ją za wybór. Ma mnóstwo ciekawych rozwiązań i systemów, które można dopasować do konkretnych potrzeb. Nie muszę projektować całego wnętrza wokół jednej kolekcji, mogę łączyć różne serie i układać z nich coś, co pasuje do domowników.
Duży plus? Znamy ceny już na etapie projektu. Łatwiej wtedy zdecydować, na co chcemy przeznaczyć więcej, a gdzie wybrać prostsze rozwiązanie. A jeśli za kilka lat zmienią się potrzeby, wiele rzeczy można uzupełnić lub przearanżować.

W tym salonie naprawdę sporo się dzieje. Jest wygodna strefa odpoczynku, dwa miejsca do pracy i duży regał na książki.

Salon powstał praktycznie w 100% z IKEA. I właśnie to lubię w projektowaniu z jej meblami: z dostępnych elementów można stworzyć wnętrze dopasowane do życia konkretnych osób.

A ponieważ projekt jest dla wszystkich domowników, uwzględniłam też specjalne miejsce dla pieska właścicieli 🐶
Masz w domu pokój, który musi pełnić kilka funkcji? Napisz do mnie, pomogę Ci to poukładać 🤍
Galeria (kliknij, aby powiększyć)







Dodaj komentarz